„Opowieści mędrca Sofiosa”. Inne spojrzenie.

„Opowieści mędrca Sofiosa” to kolejna książka Michela Piquemala wydana w serii „Bajki filozoficzne” wydawnictwa Muchomor. Kilka miesięcy temu pisałam o jego komentarzach do mitologii.

Najciekawsza w tej książce jest niebanalność. Człowiek życiowo obyty i w miarę oczytany na pewno zetknął się z którymś z problemów omówionych przez Sofiosa-nauczyciela w bajkach wymyślanych dla jego uczniów. Ale ukazują one zupełnie inny sposób patrzenia na dane zjawisko. Weźmy na przykład opowieść o młodzieńcu, który roztrwonił cały odziedziczony majątek. Rozdawał pieniądze ubogim, obdarowywał słodyczami dzieci, kupował prezenty przyjaciołom, bawił się z nimi. Kiedy już nic mu nie zostało, został zrugany przez wuja, że oto doprowadził się do ruiny, ale nie posypał głowy popiołem. Odparł, iż czuje się ubogacony radością dzieci i przyjaciół, jest szczęśliwy, że dał ubogim trochę ciepła i strawy. Co więcej, dawał, nie oczekując od żadnego z obdarowanych wdzięczności. Wuj-kutwa nie mógł tego pojąć.

Popularna historyjka o mrówce i koniku polnym też kończy się inaczej, niż u de La Fontaina: mrówka dochodzi do wniosku, że skoro konik umilał jej pracę śpiewem, to teraz ona powinna podzielić się z nim zapasami.

Jedne historie mają dość oczywisty morał, inne są trochę przekorne, z jednymi nie sposób się nie zgodzić, inne rodzą bunt, ale wszystkie zachęcają do myślenia, do samodzielnego rozważania rozmaitych życiowych przypadków. To ogromna wartość tej książki, więc gorąco ją polecam.

Michel Piquemal, Opowieści mędrca Sofiosa, seria Bajki filozoficzne, wydawnictwo Muchomor, Warszawa 2016.

Napisano w Czytam dzieciom (i sobie też)

Tagi: , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*