Ciężka choroba i wielka nadzieja

Moja czytelniczka Paulina poprosiła, żebym opowiedziała Wam o pomocy dla Bartusia, maleńkiego chłopczyka z Wieliczki, który ma bardzo poważną wadę serca. Bartuś jeszcze się nie urodził – zaraz po porodzie czeka go bardzo skomplikowana i droga operacja w Munster. Jego rodzice, młodzi ludzie, zbierają pieniądze na ten cel.

Krytyczna stenoza aortalna ze znacznie upośledzoną funkcją lewej komory serca – z taką diagnozą Bartuś przyjdzie na świat. Do tej pory ludzie dobrej woli wpłacili połowę potrzebnej kwoty. Czas nagli – już 21 lutego rodzice Bartusia mają stawić się w klinice w Munster. Zostało tylko kilka dni, ale jego mama nie traci nadziei.

Jeśli możecie, włączcie się w pomoc dla Bartusia.

Napisano w Od Rana Do Wieczora

One comment on “Ciężka choroba i wielka nadzieja
  1. Paula napisał(a):

    Dziekuje, Dziekuje!!!! Zapraszam tez na Fb https://m.facebook.com/groups/182038312553476

    Tam wystawiamy ciekawe rzeczy, cały dochód oczywiście przeznaczony dla Bartka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W związku z wprowadzeniem 25 maja 2018 roku Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE informujemy, że zostawiając komentarz na stronie od-rana-do-wieczora.pl pozostawiasz na niej swój nick, widoczny dla innych czytelników oraz adres mailowy widoczny tylko dla administratorów strony. Swoje dane osobowe przekazujesz dobrowolnie i będą one przetwarzane wyłącznie w celu przesłania powiadomień o nowych wpisach na blogu, odpowiedzi na Twój komentarz lub w przypadku kontaktu przez formularz kontaktowy. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Masz prawo dostępu do swoich danych oraz ich poprawiania poprzez kontakt: dorota.smolen@gmail.com. Administratorem Twoich danych osobowych jest autorka bloga od-rana-do-wieczora.pl Dorota Smoleń.
Publikując komentarz, wyrażam zgodę.

*