Książkowy kalendarz adwentowy z wydawnictwem Jedność. Adwentu tydzień pierwszy

Dziś rozpoczyna się Adwent – czas poprzedzający Boże Narodzenie. W najbardziej tradycyjnym aspekcie, który jest mi bliski, to oczekiwanie na przyjście Pana Jezusa – nie tylko to symboliczne 25 grudnia, ale także ostateczne. Przygotowujemy się poprzez uczestnictwo w roratach, czytanie biblijnych opowieści i otwieranie się na bliźnich, tak jak Bóg otworzył się na człowieka.

Można powiedzieć, że Adwent to czas stopniowego podgrzewania atmosfery, układania wszystkiego w kolejnych szufladkach, żeby spokojnie móc nacieszyć się spotkaniem z nowonarodzonym Jezusem i pozostałymi aspektami świąt, a nie wpaść z rozbiegu, wcisnąć komu trzeba zwyczajowy prezent, paść na kanapę i zemdleć ze zmęczenia.

Adwent to cztery tygodnie, które warto dobrze zaplanować nie tylko w wymiarze doczesnym (pierniczki, kartki świąteczne, ubieranie choinki, mycie okien…. no nie, żartuję, przecież mnie znacie!), ale i duchowym. W różnych domach są różne zwyczaje związane z tym czasem. Np. kalendarze adwentowe. Nigdy nie przemawiały do mnie kalendarze ze słodyczami. Jako dziecko byłam zachęcana raczej do wstrzemięźliwości w spożywaniu słodyczy przed Bożym Narodzeniem, więc codzienne pałaszowanie adwentowej czekoladki do dziś jest mi obce ideologicznie (podkreślę, że chodzi o adwentowe czekoladki, bo generalnie jedna czekoladka dzienne trzyma doła z daleka ode mnie). Jednak pomysły na kalandarze można mieć różne, np. Maciek ZUCH Mazurek pokazał świetny kalendarz, który przygotował z dziećmi i jest to kalendarz z zadaniami, po jednym na każdy dzień Adwentu, a Joanna Baranowska przygotowała kalendarz z bakaliami, czekoladą i piosenkami – oczywiście w duchu zero waste.

Proponuję Wam książkowy kalendarz adwentowy, czyli książkę na każdy dzień Adwentu. Patronem cyklu jest wydawnictwo Jedność, które oferuje całą gamę książek dla ducha i dla ciała, teraz w świątecznych, obniżonych cenach.

Oto moje i Jedności propozycje książkowe na pierwszy tydzień adwentu 2017:

1. Niedziela 3 grudnia 2017

Boże Narodzenie to czas radości, miłości, obdarowywania się, wyciągania ręki na zgodę, przekonania, że nikt w tym czasie nie powinien być sam, wzruszenia, gdy cała rodzina gromadzi się przy stole, a w drżącej dłoni trzymamy kruchy opłatek. To również szaleństwo zakupowe, sprzątaniowe, jedzeniowe, mikołaje, jingle bells… I w tym wszystkim warto upewnić się, czy nasze dzieci w ogóle wiedzą, skąd to wszystko? Dlaczego obchodzimy Boże Narodzenie?

Skoro to niedziela, to proponuję zasiąść z dziećmi na kanapie i poczytać po obiedzie o Tym, na którego czekamy. Dla najmłodszych dzieci idealna jest „Boże Narodzenie” Bogusława Noska z ilustracjami Oli Makowskiej. Zgrabny format do małych rączek, sztywne kartki, Bardzo sympatyczne rysunki. Wdzięczny rytm zgrabnego ośmiozgłoskowca zostaje nagle zaburzony na ostatniej stronie, ale to jedyna wada tej książeczki. Drugą pozycją dla maluchów jest „Jezus Malusieńki” Julii Stone, z ilustracjami Dubravki Kolanovic. Tu także mamy wdzięczną opowieść o Marysi, Józefie i narodzinach Jezusa. Proponuję Wam również lekturę „W świętą noc Bożego Narodzenia” Lopis Rock z ilustracjami Alison Jay. Ta książka urzeka piękną szatą graficzną, artystycznymi ilustracjami nawiązującymi do klasyki malarstwa. Duże ilustracje, krótkie teksty – idealne nawet dla najmłodszych dzieci. Piękne wydanie, ze złoconą obwolutą

Dla nieco starszych dzieci odpowiednia będą „Opowiadania o Bożym Narodzeniu” Johna Goodwina z ilustracjami Richarda Johnsona, zbiór pogodnych opowieści napisany z punktu widzenia różnych uczestników wydarzeń. Maryja opowiada o zwiastowaniu, Józef o śnie, w którym przyszedł do niego anioł, osioł o podróży do Betlejem, właścicielka zatłoczonej gospody o nadejściu zmęczonych podróżnych, anioł Gracjan o anielskiej debacie, jak powiedzieć ludziom o narodzinach Jezusa i inni. Ciekawy zabieg stylistyczny, który na pewno przykuje uwagę dzieci. Bo czy ktoś kiedyś zastanawiał się, jak się czuł osiołek dźwigający na grzbiecie Maryję przed rozwiązaniem?

2. Poniedziałek 4 grudnia

Chyba jeszcze nie planujecie przedświątecznych porządków? To dobry czas na paćkę z mąki ziemniaczanej i inne gluty. Chcesz obudzić w dziecku ducha naukowca i jednocześnie zapewnić mu świetną zabawę? Polecam książkę „Zdumiewające eksperymenty”. Zawiera instrukcje, jak zrobić wulkan z miętówek, kalejdoskop, papierową pukawkę, maszynę zmniejszającą, destylator wody i wiele innych niesamowitych rzeczy. A także smakołyków, bo z książki dowiesz się, jak zrobić lody w 10 minut. Naukowe eksperymenty i psikusy oparte na wiedzy i wyjaśnione od początku do końca. Uzbrojone w wiedzę z tej książki dzieci zabłysną wśród kolegów i w szkole.

3. Wtorek 5 grudnia

Jako czytankę na dobranoc weźcie do rąk „Słonie w naszym domu” autorstwa Astrid Henn i Stephanie Schneider. Opowiada o słoniach, które wprowadziły się do szacowanej kamienicy. „Miej się na baczności, to są słonie!” ostrzega główną bohaterkę, kilkuletnią Fisię, jedna z sąsiadek. „Tacy jeszcze nigdy tutaj nie mieszkali!”, „Oni wcale do nas nie pasują!” – tak oburzeni sąsiedzi komentują pojawienie się nowych lokatorów, z którymi jeszcze nawet nie rozmawiali. Tylko Fisia jest nastawiona pozytywnie. Ba! Fisia jest pełna nadziei, że sąsiedzi mają dzieci, bo do tej pory była jedynym dzieckiem w kamienicy. Więc idzie się z nimi zapoznać. Tak po prostu, naturalnie, bez ceregieli.

Książeczka jest bardzo przyjemna, duży format, kolorowe, sympatyczne ilustracje, treść podana żartobliwie, językiem trafiającym do dziecka. Miejscami bardzo dowcipna, a w przekazie głęboko humanistyczna. Myślę, że zawarta w niej lekcja przyda się przede wszystkim dorosłym. Płynie z niej nauka, żeby nie uprzedzać się do obcych, nie zakładać, że są źli, że chcą nam zrobić krzywdę. Tyle wystarczy na początek.

4. Środa 6 grudnia

Skoro to mikołajki, to musi być o świętym Mikołaju. Polecam zbiór zimowych opowiadań „Pewnego razu w Boże Narodzenie” – zabawne, bogato ilustrowane historyjki dla wszystkich dzieci. Poznacie gapowatego elfa, który niechcący wykreował modę na nowe zabawki, bałwanka, który oddał w ręce policji złodziei brylantów, a także dzielnego świętego Mikołaja, pod którego podszył się zwykły oszust.

5. Czwartek 7 grudnia

Jeśli macie w planach własnoręczną produkcję kartek świątecznych, to czas zacząć. Nie trzeba ich robić od podstaw. Można dzieciom podsunąć zestaw pocztówek do pokolorowania. Bardzo sympatyczne, z choinkami, aniołkami, mikołajami i prezentami. W pakiecie jest ich na tyle, że wystarczy także do Niegowa, na tegoroczną Robótkę.

6. Piątek 8 grudnia

Podobno są gdzieś na świecie ludzie, którzy w każdy piątek wracają z pracy po to, żeby się przebrać, przeczesać i wyruszyć w miasto. Nie wiem jak Wy, ale ja w piątkowy wieczór myślę tylko o tym, żeby zakopać się pod kocem i niech mnie nikt nie budzi co niedzieli!… Piątkowy wieczór najchętniej spędzam we własnym domu. A czemu by nie we własnej… wannie? Tzn. ja nie mogę, bo w wannie mamy dziurę zrobioną przez dzieci, ale jeśli Wy dysponujecie jakąś niedziurawą wanną, balią, szaflikiem – zafundujcie sobie aromaterapeutyczną kąpiel.

Doskonałym przewodnikiem po świecie pięknych zapachów i jednocześnie naturalnych środków poprawiających samopoczucie, jest książka „Aromaterapia. Praktyczny przewodnik po olejkach eterycznych” Anny Huete. Dowiedziałam się z niej wielu ciekawych rzeczy na temat poszczególnych olejków eterycznych. Kąpiel z dodatkiem olejków cudownie odpręża. A 30 minut w pomieszczeniu wolnym od małoletnich domowników, nieustająco domagających się spełniania kolejnych postulatów, to dodatkowy relaks.

Dzieci, zapewnijcie taką przyjemność swojej zmęczonej życiem matce, a zapewniam, że z łazienki wyjdzie inny człowiek, pełen bezbrzeżnej wdzięczności i czułej miłości do Was! Ale uwaga: to zadziała wyłącznie pod warunkiem, że dzielnie poradzicie sobie same przez te 30 minut, a nie będziecie co trzy minuty pukać i pytać, kiedy mama wyjdzie ani jęczeć, że któremuś chce się kupę! Najlepiej zajmijcie się kolorowaniem pocztówek – nie wierzę, że 7 grudnia pokolorowałyście wszystkie.

7. Sobota 9 grudnia

Gdyby któraś Pani domu doszła do wniosku, że już czas na świąteczne porządki, a dzieciątka były w wieku, że bardziej przeszkadzają, niż pomagają, polecam Waszej uwadze zeszycik „Poznaję Biblię. Boże Narodzenie”: dużo naklejek, krótki tekst, można czytać w trakcie prac plastycznych. Dla dzieci, które mają 4 i więcej lat, bardzo dobrze sprawdzi się zeszycik z uchwytem do rączki, książeczka-torebeczka: „Boże Narodzenie. Świąteczne pomysły i naklejki”. Naklejki, łamigłówki i proste robótki ręczne, np. szopka z rurek po papierze toaletowym.

Cała oferta świąteczna wydawnictwa Jedność dostępna jest na stronie www wydawnictwa.

Mam nadzieję, że wykorzystacie moje podpowiedzi na kolejne dni Adwentu, a może zainspiruję Was do jeszcze innych aktywności. Przed nami jeszcze trzy tygodnie.

Napisano w Czytam dzieciom (i sobie też)

Tagi: , , , , , , , ,

3 comments on “Książkowy kalendarz adwentowy z wydawnictwem Jedność. Adwentu tydzień pierwszy
  1. kolorki napisał(a):

    Wspaniały pomysł, aczkolwiek (o ile dożyję) może uda mi się go zrealizować z wnukami ;), no chyba, że mi się dziecko ZNOWU pochoruje 😉 bo tak, to rano przedszkole, a po południu mamunia w pracy, zostaje tylko weekendowe czytanie 🙂 Oczywiście wieczorem poczytujemy, zawsze, ale siłą rzeczy krótko 🙁

  2. Ola napisał(a):

    W tym roku adwent to raptem 3 tygodnie 🙂 Pomysł na książki fajny o ile i tak się codziennie nie czyta dzieciom 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*