Historia sprzed tysiąca lat – a jakby o nas

Anna Czerwińska-Rydel nie pierwszy już raz zachwyca mnie historią sprzed wieków (uwielbiam serię o wybitnych gdańszczankach, w tym „Lustra Johanny”).  Tym razem autorka sięgnęła do wydarzeń, o których – z racji oddalenia w czasie – mamy jedynie ramowe informacje.

drzwi

Legendę o św. Wojciechu każdy z nas potrafi opowiedzieć w kilku zdaniach, z uwzględnieniem stanowiska (biskup Pragi), misji (krzewienie chrześcijaństwa wśród mieszkańców Prus) i losów pośmiertnych (ciało wykupione za tyle złota, ile ważyło). Kto da więcej szczegółów? Nie widzę…

Tymczasem autorka stworzyła tętniącą życiem opowieść z początków chrześcijaństwa w Europie, obfitą w detale, które czynią z niej intrygującą historię o ludziach takich samych jak my. Wyczerpana matka po porodzie, posilająca się ciepłą zupą, tłuściutkie udka noworodka, rodzice wybierający imię dla potomka, ciężka choroba dziecka i rozpacz rodziców, szkolne psoty kilkulatka – to wszystko przecież znamy z własnego życia. Przemiana rozrywkowego młodzieńca w biskupa żyjącego skromnie i pobożnie zadziwiała ówcześnie, zadziwia i dziś. Uświadamia przy okazji, że pokusy doczesności wcale nie są wynalazkiem naszych czasów, tak samo czyhały na ludzi przed tysiącem lat.

Święty Wojciech-Adalbert, którego spotykamy na kartach tej książki, nie jest postacią ze świętego obrazka, lecz prawdziwym człowiekiem, który boi się, wątpi, szuka. Widzimy w nim misyjną gorliwość, ale także rozpacz i bezradność, gdy jego wysiłki nie przynoszą żadnych owoców.

Ciekawym zabiegiem są skoki w czasie: książka rozpoczyna się w roku 1175, gdy Mieszko Stary decyduje się ufundować drzwi w katedrze gnieźnieńskiej, na których wykute mają być sceny z życia św. Wojciecha, później cofa nas do roku 956, chwili narodzin przyszłego męczennika, a kończy się w roku 2016, gdy do katedry gnieźnieńskiej wchodzi ze szkolną wycieczką ciekawski Antek. Ta konstrukcja doskonale podkreśla, że historia to nie jest nudny szkolny przedmiot, ale mocna lina łącząca nas z przodkami. Jesteśmy wpisani w historię, mamy w niej swoje miejsce, dziś ją tworzymy, każdy na swój sposób, a jutro, dla kolejnych pokoleń, będziemy jej częścią.

Wartościowa, pięknie wydana książka w opracowaniu graficznym Agaty Dudek i Małgorzaty Nowak. Polecam z pełnym przekonaniem!

Anna Czerwińska-Rydel, Drzwi. Opowieść o świętym Wojciechu, wydawnictwo Muchomor, Warszawa 2016.

Napisano w Czytam dzieciom (i sobie też)

Tagi: , , , , , , ,

3 comments on “Historia sprzed tysiąca lat – a jakby o nas
  1. Elżbieta Surma napisał(a):

    Mimo, że nie znam książki o Św. Wojciechu Anny Czerwińskiej-Rydel, ale poprzednie Jej publikacje, które przeczytałam w większości dają mi prawo sądzić, że ta ostatnia musi być fascynująca i napisana tym specjalnym stylem i z troską o detale historyczne, stylem właściwym tej autorce. Przyznaję, że nie jestem ani dzieckiem, ani nastolatką jedynie „babcią” po 70-ce, ale rozczytuję się w książkach pani Czerwinskiej-Rydel z wielką przyjemnością,ciekawościa i dowiaduję sie nowinek o naszych znanych Rodakach. Czekam na następne publikacje Pani Aniu i to tu w Montrealu. Elzbieta Surma

  2. Krusz napisał(a):

    Dodaję szczegół -został poćwiartowany. Dobrze myślę? 🙂
    W klimacie początków chrześcijaństwa w północnej Europie są oglądani przeze mnie Wikingowie. Też ciekawe spojrzenie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*