„Świerszczyk” ma tę cudowną właściwość, że zmieści się do każdej, nawet pękającej w szwach walizki. A jeśli się nie zmieści, można go kupić w całej Polsce w dobrych kioskach i placówkach Poczty Polskiej.

Nie przegapcie sierpniowego numeru „Świerszczyka”, którego tematem przewodnim jest pustynia. Wakacyjne numery są podwójne, więc czeka Was dużo czytania o tej przyrodniczej niezwykłości. Dla mnie absolutnym hitem jest „Życie”, wzruszające opowiadanie Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel o ziarenku, które wyobrażało sobie, gdzie wyrośnie, a ostatecznie, zupełnie wbrew swoim nadziejom, wykiełkowało na pustyni. Doskonały punkt wyjścia do rozmów z dziećmi o przyszłości, o tym, kim chciałyby być i o tym, że czasem życie układa się zupełnie inaczej, niż to sobie wyobrażaliśmy. I co wtedy? Jak żyć?
Kapitalne opowiadanie, pięknie zilustrowane przez Jagę Słowińską, daje do myślenia przede wszystkim dorosłym.
W sierpniowym „Świerszczyku” ponadto niezrównani Czarownica Irenka i Kotek Mamrotek, dużo doskonałej jak zawsze Małgorzaty Strzałkowskiej (nie tylko wierszem!), pustynna przygoda Bajetana Hopsa i jego przyjaciół, zagadki, łamigłówki, krzyżówka, a także pustynno-piaskowa gra planszowa. I jeszcze dużo innych świetnych materiałów, więc nie wahajcie się i kupujcie „Świerszczyk”!
Z okazji urodzin mych wlasnych czekam na nowa notke o zuczkach! 🙂
Odkryłam Świerszczyka na nowo dzięki Tobie – na fb pokazał się numer o dinozaurach. Zaprenumerowałam i mamy hit – cała czwórka polubiła :).
Bardzo się cieszę :-)))
Świerszczyk -ostatnia gazeta dla dzieci bez gadżetów! Chociaż chyba jeszcze jest Abecadło.
Kupowałam wnukom, i niewinnie zaczynałam zawsze od zachęty „Zobaczmy, co tam u czarownicy Irenki?”…
Irena ma na imię DRUGA BABCIA!….
Pozdrawiam i ściskam.
p.s.
Teraz zaglądamy do „Krzysztoforka”, no ale to lokalne.
Och, jesteś cudowna :-))))))