Opole 2016

Mam ogromny sentyment do opolskich festiwali. Co roku, zasiadając przed telewizorem, przypominam sobie, że w ubiegłym roku planowałam pojechać do Opola za rok. Może za dwa lata, na kolejną okrągłą rocznicę?

Kocham Opole. Za koncerty, w trakcie których mogę słuchać hitów mojego dzieciństwa i ze wzruszeniem patrzeć na coraz starsze twarze ich wykonawców. Za obowiązkowo obecnych na festiwalu Marylę Rodowicz, Andrzeja Sikorowskiego, Halinę Frąckowiak i Krystynę Prońko.

Tegoroczne Opole poszerzyło moje horyzonty muzyczne. Pierwszy raz w życiu usłyszałam słynnego Michała Szpaka i obejrzałam występ Dody (no serio, jakoś wcześniej się nie złożyło). Wysłuchałam nowych piosenek nadawanych w tych radiostacjach, których nie słucham (radia słucham tylko w samochodzie, a że jest stare, to od czasu do czasu nie odbiera). Zachwyciłam się występem Janusza Radka (śpiewał „Dziwny jest ten świat”), bardzo podobała mi się oprawa sceniczna całego festiwalu. Jak zwykle miałam ciarki przy „Zegarmistrzu światła”.

Nie chcę napisać, że dobre były tylko stare piosenki, a te nowe to iiiidźże, idźże. Jednak te wszystkie nowe przeleciały mi koło ucha i nie został z nich ani jeden takt (jak się skupię, to przypominam sobie „Jesteś bohaterem” i „Nie daj się” – nie całe piosenki, tylko te pojedyncze frazy), a od dwóch dni nucę „Dni których nie znamy” na zmianę z „Jesteś lekiem na całe zło”.

Mam nadzieję, że za dwa lata wysłucham ich na żywo 🙂 A czemu za dwa lata? Bo na jubileuszowe festiwale przyjeżdża dużo gwiazd.

Napisano w Od Rana Do Wieczora

9 comments on “Opole 2016
  1. :) pisze:

    Mieszkamy poza Polska i z wielka checia zasiedlismy przed monitorem w sobote, zeby w ramach utrzymania sensownej wiedzy na temat kultury wlasnego kraju, posluchac polskich piosenek. Musze przyznac, ze miny szybko nam zrzedly. Te wszystkie SuperJedynki, Super Artysci…Ani jedna z piosenek nie wpadla nam w ucho. Szkoda bylo czasu. Nie wiem, kto wybieral artystow i utwory. Nam sie zwyczajnie ten koncert nie podobal. Kolejnych juz nie obejrzelismy (nie dlatego, ze nie chcielismy, ale niestety dyzur w pracy…), dlatego nie bede oceniac
    .

  2. Marta pisze:

    Tak naprawdę z całego Opola najciekawszy był dzień czwarty w tvp kultura -muzyka alternatywna, który pokazał jak zdolnych mamy artystów.Ciekawe,że media nie reklamowały go nigdzie. 🙂

  3. Dorota pisze:

    Nie mieszkam niestety w Polsce, ale z wielkim sentymentem wspominam młodzieńcze czasy i dawne przeboje festiwalu w Opolu. Największym „hitem” mojej młodości to był Janusz Laskowik i „Kolorowe Jarmarki”. To był naprawdę fenomenalny przebój, zwłaszcza, że ja latem jeździłam na wieś i coś takiego jak jarmark lub odpust, który był formą jarmarku, pozostawił we mnie wspomnienia na zawsze. Ja pamiętam nawet Annę Jantar!
    Czytałam w polskiej prasie o nagrodzie i wzruszeniu pani Frąckowiak. Bardzo to miłe. „Za komuny” trudno było przemycić wiele w piosenkach, ale udawało się. No a z kolei piosenka taka jak „Witaj Zosieńko” z otwieraniem okienka „na wschodnią stronę” to była czysta propaganda, mimo, że zgodna z prawdą. Gdyby nie ruscy, to miernie by z Polską było po drugiej wojnie światowej. Mimo, że ZSRR był dla nas opresją, to jednak rosyjska krew pozwoliła na zakończenie wojny. Niestety pomogła też bomba atomowa no i wejście USA na arenę wojny. Ale to Rosjanom zawdzięczamy zakończenie II WŚ. Niestety, przy okazji założyli nam jarzmo no i wiadomo, jak się to skończyło. Pozdrawiam serdecznie. Dorota

  4. czytaczka pisze:

    Ale czemu nic nie piszesz o prawdziwym bohaterze tego festiwalu, opisywanym we wszystkich mediach, odsłuchiwanym na youtube, wygwizdanym prezesie? ani o zmienionej piosence Kiler?

  5. kolorki pisze:

    Zapraszam serdecznie – nocleg i spożywkę masz zagwarantowane 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W związku z wprowadzeniem 25 maja 2018 roku Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE informujemy, że zostawiając komentarz na stronie od-rana-do-wieczora.pl pozostawiasz na niej swój nick, widoczny dla innych czytelników oraz adres mailowy widoczny tylko dla administratorów strony. Swoje dane osobowe przekazujesz dobrowolnie i będą one przetwarzane wyłącznie w celu przesłania powiadomień o nowych wpisach na blogu, odpowiedzi na Twój komentarz lub w przypadku kontaktu przez formularz kontaktowy. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Masz prawo dostępu do swoich danych oraz ich poprawiania poprzez kontakt: dorota.smolen@gmail.com. Administratorem Twoich danych osobowych jest autorka bloga od-rana-do-wieczora.pl Dorota Smoleń.
Publikując komentarz, wyrażam zgodę.

*